Cześć Wszystkim!

 

Nie wiem czemu o tym wspaniałym kosmetyku dowiedziałam się dopiero teraz?!!!

Nie no przyznam się bez bicia i w zeszłym roku obiło mi się o uszy o tym kosmetyku, ale jakoś nie byłam przekonana do niego… W tamtym czasie o całym asortymencie firmy Ziaja nie miałam najlepszego mniemania. Poza tym też nie oszukujmy się dopiero w tym roku Ziaja zaczęła mocno poprawiać składy swoich kosmetyków i naprawdę wśród ich produktów można już znaleźć kosmetyki z naturalnym składem.

W tej zimie, ale nie tylko bo już teraz wiosną, ale przy zimnych wiatrach nie łatwo o nabawienie się suchych i spierzchniętych ust. Dlatego uważam, że jest to odpowiednim momentem do dalszego stosowania ochrony ust.

 

Otóż produkt ten:

bardzo dobrze natłuszcza
✔️długo utrzymuje się na ustach
✔️błyszczy lepiej niżeli nie jeden błyszczyk
✔️potrafi doprowadzić do ładu zmasakrowane usta
✔️złoto! Na noc dla dzieci, które w ciągu dnia lubią ciągnąć suche skórki na ustach do krwii!🤦🏻‍♀️

Jeżeli macie problem z wiecznie suchymi, popękanymi ustami to jest to produkt, który na pewno Wam pomoże! 👌

Dodam, że skład to 100% lanolina, także niczego dziwnego w nim nie znajdziecie 😊.

 

Produkt zamknięty jest w tubce z końcówką przypominająca kształt końcówki pomadki. Wygodnie się ją aplikuje.

W Rossmanie w standardowej cenie możecie spotkać go za niecałe 14 zł. W promocji za ok. 8 zł. Mamy 10 g produktu, który jest bardzo wydajny. Dla mnie jedna tubka wystarczyła na cały zimowy okres. Fakt stosowałam go tylko jeśli moje usta były wysuszone. Najczęściej na noc, ale zdarzało mi się go nakładać na dzień, gdy wychodziłam z dziećmi na sanki i wiedziałam, że będę dłużej przebywać na dworze.

 

A czysta lanolina ze sklepu z półproduktami?

Tak się właśnie zastanawiam, na ile lanolinę Ziaja możemy porównać do zwykłej lanoliny kupionej w sklepie z półproduktami. Przede wszystkim czy konsystencja jest taka sama? Czy będzie tak trwała jak ta „ziajowska”? Bo wiecie przemawia trochę za mną Janusz biznesu 😜 Np. w ZSK (zrób sobie krem) za 14 zł miałabym taką ilość lanoliny (40g), jak 4 tubki ziajowksiej… Ciekawi mnie to czy ktoś z Was używał już czystego półproduktu i czy może ma porównanie z Ziają… ? Proszę dajcie znać!