U syna w tym roku na Andrzejki wypada bal przebierańców. Akcja jest na szerszą skalę. Nie tylko jego klasa się bawi, a cała szkoła. Ma również odbyć się konkurs na najlepszy strój, także jest o co walczyć cheeky.

Początkowo wizja była dla całej klasy – bohaterowie Harrego Pottera. W pierwszej chwili załamka, bo już gdzieś tam w obserwowanych tani strój na allegro wisi od dawna. Miałam tylko kupić i tyle. A tu tematycznie…. Najpierw rzuciłam okiem na allegro… Niestety nic konkretnego, jedynie szaliki w stylu Gryffindoru za 30-40 zł. Może i jakiś akcent… Ale w szkole syna dobrze grzeją, także wiedziałam, że to będzie pierwsze co ściągnie i czego nie będzie chciał nosić. Także zakup uznałam, jako totalnie bezsensowny. Poza tym no na jeden raz i to za to że szalik jest w paski w adekwatnym kolorze dać 30-40 zł? No nie… Zdecydowanie nie! Całe stroje znalazłam, a i owszem ale na mniejsze dzieciaki. Cenowo jeżeli się nie orientujecie to… Hm usiądźcie wink. Za różdżkę, okrągłe okularki i pelerynę czarną zawrotne 100-120 zł. Wiecie, gdyby to naprawdę było podobne chodź do oryginału, ale no umówmy się to wszystko takie liche. Wiecie za 30-40 zł ok nie grymasiłabym, ale za stówke to już moje wymagania co do stroju na JEDEN RAZ mocno rosną (nie wiem jak u Was…).

Moje ubolewanie wzrosło, gdy właśnie za te 3, 4 dyszki znalazłam stroje na Aliexpress. Niestety na kilka dni przed 29. listopada wiedziałam, że ni jak z Chin by nie doszło…

Zaczęłam szukać na własną rękę. Przypomniało mi się, że przecież młody chyba w 1 czy 2 klasie był za czarodzieja przebrany. Także pelerynkę odnalazłam, trzeba było tylko zmyć ozdobne gwiazdki, by była zwykłą czarną pelerynką.

Tutaj PRZERYWNIK nie wkładajcie do prania peleryny z klejem brokatowym, innych ubrań. Włożyłam do woreczka do prania i naiwna, że brokatowe gwiazdki się po prostu odkleją i zostaną w woreczku… TAK! Wszystko było w brokacie. A sama pelerynka zamiast mieć gdzieniegdzie gwiazdki była po prostu cała srebrna od tego brokatu. Tak wiem, mistrzostwo…!

Wracając…

Przypomniałam sobie, że kiedyś w Pepco młodemu kupiłam zestaw koszuli z czerwonym krawatem. Także krawat zgarnęłam. Zamówiłam mu białą koszulkę polo.

A różdżkę postanowiłam sama zrobić.

     Także zestaw PELERYNA + KRAWAT + KOSZULKA + RÓŻDŻKA. Tak miało to wyglądać.

Teraz oczywiście trzeba było wszystko troszkę zrobić, by wyglądało na zaczerpnięte z Harrego Pottera…

Po

  • Zakupiłam żółtą wstążkę, by ozdobić nią krawat
  • Mąż wydrukował mi emblemat Gryffindoru w kilku wersjach, w kilku rozmiarach
  • Co do różdżki przejrzałam kilka pmysłów DIY na youtubie i ten jeden wydał mi się sensowny… taki, którym dam radę odwzorować laugh

Wykonanie

-Na pelerynkę przykleiłam klejem do tkanin emblemat Gryffindoru.

-Wstążkę + emblemat Gryffindoru przykleiłam na krawat klejem do tkanin. Choć powiem Wam, że za bardzo kleić mi się nie chciało. Ale szybciutko przykładałam do materiału, a potem by dobrze się skleiło przypinałam klamerkami do prania.

-Na koszulkę również przykleiłam emblemat Gryffindoru.

-Z różdżką było chyba najwięcej zabawy, ale powiem Wam, że efekt końcowy bardzo mnie zadowolił. Mąż ładnie mi wyszlifował patyk. Kulki i zdobienie rękojeści różdżki wykonałam za pomocą kleju na gorąco (pistoletem). Potem wszystko pomalowałam farbami akrylowymi i gotowe!

Swoją droga to była pierwsza moja okazja do malowania farbami akrylowymi i jestem zachwycona tym, jak doskonale kryją one malowane powierzchnie.

Młody oczywiście wcześniej został adekwatnie przygotowany. W przed andrzejkowy weekend obejrzał 1 i 2 cz. Harrego Pottera i pobawiliśmy się w rzucanie zaklęć. Petrificus Totalus! Najbardziej mu się podobało, choć wolał wołać po prostu „Lód!”

 

Co do kosztów…

Potrzebne akcesoria kupiłam na allegro.

3 farby akrylowe (których notabene poszła tylko odrobinka), wstążka i koszulka polo.

Farby po 6 zł, wstążka 1,80 zł, polo 22 zł. W sumie 29,80 zł. (Klej na gorąco i pistolet posiadałam w domu). Wszystkiego sporo zostało, więc pewnie przyda się do innych celów.

 

A jak Wy podchodzicie do kwestii przebieranek przedszkolno-szkolnych? Szukacie używek, wypożyczacie? Czy może kupujecie nowe i cena dla Was nie gra roli, byle dziecko miało ubaw? A może sami tworzycie stroje? Podzielcie się Waszymi pomysłami!